Nie kolejny czat, który za chwilę zapomni. Asystentka AI, która zna Wasz biznes od środka, siedzi w Waszych narzędziach i odwala to powtarzalne, co Wam dzień zjada: wyceny, maile, faktury, pilnowanie zamówień. Żeby wszystko było w jednym oknie, a Wy podejmowali decyzje, nie przeklikiwali zakładki.
Myśleliście o CRM, ale czuliście, że to strata pieniędzy i czasu. Mieliście rację. Mira to nie kolejna baza, którą trzeba ręcznie karmić. To żywa asystentka, która sama widzi, sama robi i się uczy.
Podpięta do maila, Waszego kalkulatora wycen, Fakturowni, KSeF i kanałów sprzedaży. Widzi i sama ogarnia, nie przeklejacie nic ręcznie.
Wasz sposób pisania, powtarzalne pytania klientów, wytyczne wycen. Raz się uczy, pamięta na zawsze i odpowiada tak, jak Wy.
Liczy wyceny, porządkuje skrzynkę, wystawia faktury, pilnuje płatności i statusu zamówień. Kończy robotę, a nie tylko odpowiada.
Waszymi słowami z naszej rozmowy. To są dokładnie te rzeczy, które Mira bierze na siebie.
„Bardzo czasochłonne jest przygotowywanie tych wycen."
Mira czyta zapytanie, liczy wycenę z Waszego kalkulatora i przygotowuje gotową odpowiedź. Szybsza wycena to więcej zamkniętych zamówień.
„Tych zapytań, tego wszystkiego jest tak dużo."
Sortuje każdy mail, sama odpisuje na powtarzalne i te z bazy wiedzy, a nietypowe kieruje do właściwej osoby.
„Zdarza nam się pogubić w tym wszystkim, to gdzieś nam ginie."
Jeden widok statusu każdego zamówienia: wycena, faktura, płatność, wysyłka. Koniec szukania, na jakim etapie co jest.
„Weryfikacja płatności zajmuje nam dużo czasu."
Mira sprawdza, czy wpłaty przyszły, pilnuje zaległości i przypomina o tym, co czeka.
Nie okrojona wersja na spróbowanie. Od razu narzędzie, które jest dźwignią, nie zabawką.
Czyta zapytanie z maila, wyciąga parametry, liczy wycenę na Waszym kalkulatorze i przygotowuje gotową odpowiedź. Na start podgląd do akceptacji, z czasem wysyła sama. To Wasze wąskie gardło sprzedaży, więc zaczynamy właśnie tu.
Sortuje maile (over print, full print, zamówienie, zapytanie), sama odpisuje na powtarzalne i te z bazy wiedzy Waszym głosem, a nietypowe kieruje do właściwej osoby. Jej odpowiedź wraca do bazy, więc następnym razem Mira już umie. Im dłużej działa, tym więcej bierze na siebie.
Wystawia faktury bezpośrednio przez KSeF (albo Fakturownię) i pilnuje statusu. To już działa u mnie codziennie, więc to nie obietnica, tylko coś sprawdzonego.
Jeden widok, gdzie jest każde zamówienie: wycena, faktura, płatność, wysyłka. Zbiera dane z Waszych kanałów sprzedaży i stanów w jednym miejscu. To jest Wasz żywy panel zamiast statycznego CRM, którego nie chcieliście.
Sprawdza, czy wpłaty przyszły, pilnuje zaległości i przypomina o tym, co wymaga ruchu. Mniej rzeczy do trzymania w głowie.
Codziennie rano dostajecie podsumowanie: te maile czekają i są gotowe drafty, tyle zamówień, tyle zafakturowanych, tyle czeka na płatność. Decyzje z jednego miejsca, bez wchodzenia do dziesięciu narzędzi.
Z Mirą gadacie tak, jak Wam wygodnie: piszecie albo nagrywacie jej głosówkę, a ona odpisuje. „Hej Mira, sprawdź to" albo „zrób tamto" wprost z telefonu na Telegramie, 24 godziny na dobę, bez siadania do komputera. Dyktujecie, ona wykonuje i wraca z odpowiedzią. To działa od pierwszego dnia. (To, żeby sama odpowiadała na głos, ludzkim głosem, to osobna opcja, piszę o niej niżej.)
Cały rdzeń powyżej, razem z prototypem panelu. Jeśli wygodniej, rozkładamy płatność na raty.
Jak ruszamy: jeśli wchodzicie, wpłacacie 2 000 zł zaliczki (w całości na poczet wdrożenia). To rezerwuje Wasze miejsce i nasze duże spotkanie wdrożeniowe 2 do 3 godzin, na którym ustalamy dokładny zakres i finalną wycenę jeden do jednego. Reszta płatna według ustalonego zakresu po tym spotkaniu.
Żeby było jasno: to wstępna wycena na bazie naszej rozmowy. Mirę dopasowujemy do Was, więc ostateczny zakres, sposób podłączenia kanałów sprzedaży i dokładny koszt dogrywamy na spotkaniu wdrożeniowym. Stałe 1 000 zł miesięcznie wchodzi dopiero później, gdy Mira jest już gotowa i oddana.
Dla porównania: wdrożenia agenta AI w Polsce to dziś od 7 do 22 tys. zł, a pełne systemy z kilkoma procesami i integracjami 15 do 50 tys. Tu macie siedem pracujących frontów Waszej firmy za 12 000. To nie zabawka, to dźwignia, która pracuje na siebie.
Tego nie wyceniamy teraz. To naturalne kolejne kroki, które ustalamy, gdy podstawa działa.
Opisy produktów, pozycjonowanie i grafiki produktowe przez AI, które nie wyglądają jak AI.
Ten sam system przeniesiony na drugi, większy rynek. Raz zbudowane, powtarzamy taniej.
Sterować nią głosem możecie od pierwszego dnia (to jest w rdzeniu, wyżej). Tu chodzi o to, żeby ona też odpowiadała ludzkim głosem, nie tekstem. To jest do zrobienia, ale osobno. Na spotkaniu wprost powiemy, czy w ogóle ma to dla Was sens.
Wiem, że plan awaryjny jest dla Was ważny. Tak to ustawiam, żeby spało się spokojnie.
Wasze dane i ustawienia agenta są wersjonowane. Jeśli coś pójdzie nie tak, cofamy do działającego stanu. Nie ma sytuacji, w której zostajecie na lodzie.
Baza klientów, wyceny, faktury, to wszystko zostaje w Waszych narzędziach. Agent po nie sięga, kiedy potrzebuje. Nic nie idzie do treningu żadnego modelu AI.
Pod spodem działa Claude od Anthropica, najlepszy model na rynku, ale system jest Wasz i przenośny. Pojawi się lepszy, przełączamy bez przebudowy od zera. To nie wynajem zamkniętej aplikacji.
Agent pracuje w twardych ramach, które mu nadaję, więc nie wychodzi poza to, co ma robić. Dostaję raporty jego działania i interweniuję, zanim cokolwiek się posypie. Macie ze mną kontakt na bieżąco.
Dajecie znać, że działamy, wpłacacie 2 000 zł zaliczki na poczet wdrożenia i rezerwuję dla Was miejsce oraz termin dużego spotkania. Przyjmuję kilku klientów miesięcznie, więc miejsce realnie blokuję.
Siadamy na dłużej, najlepiej w okolicach 6 do 11 lipca, jak wrócicie. Spisuję dokładnie Wasze procesy, logikę wycen i kto czym się zajmuje, podłączamy kanały sprzedaży. Tu ustalamy pełny zakres i finalną wycenę jeden do jednego.
Zaczynam od wycen, bo to zżera Wam najwięcej czasu i najszybciej widać efekt. Potem dopinamy resztę, aż działa jak trzeba, w Waszym tempie. Po oddaniu jestem dalej i pilnuję, żeby działało.
To narzędzie realnie pracuje na siebie i zwraca się w pierwszych miesiącach. Dajcie znać, że wchodzimy, i ruszamy. Kasia